Ukraińskie zbrodnie 25 stycznia

25 stycznia 1945 roku we wsi Lipowiec pow. Jaworów Ukraińcy zamordowali 25-letniego Polaka.

25 stycznia 1945 roku we wsi Nowiny Horynieckie pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 34-letnią Polkę.

25 stycznia 1945 roku we wsi Szypowce pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 21 Polaków.

25 stycznia 1948 roku we wsi Piwowszczyzna pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: małżeństwo oraz 20-letnią dziewczynę.25 stycznia 1944 roku we wsi Błażenik pow. Włodzimierz Wołyński w walce z Ukraińcami z UPA poległ partyzant 27 DWAK.

25 stycznia 1944 roku we wsi Czachary pow. Tarnopil: „25.01.1944 r. zamordowano 3 Polaków NN w wieku lat 32, 40 i 70. i jednego uprowadzono; uprowadzono także w tym dniu jednego Ukraińca polonofila NN.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej…, jw.).

25 stycznia 1944 roku w mieście Lwów Ukraińcy zastrzelili 23-letniego Polaka i zrabowali jego dokumenty (był to Stanisław Keller), oraz ciężko poranili w głowę drugiego Polaka (był to Adam Kirszbaum), którego dokumenty także zrabowali.

25 stycznia 1944 roku w nadleśnictwie Mosty Wielkie pow. Żółkiew została zamordowana wraz z innymi pracownikami w czasie napadu Ukraińców z UPA na budynek nadleśnictwa Zawitowska Zofia lat 23, praktykant leśny (Edward Orłowski, w: jw.).

25 stycznia 1944 roku we wsi Sieniakowa (jest Sieniachówka – siedziba gminy) pow. Czortków: „25.01.1944 r. Ukraińcy uprowadzili 4 Polaków, którzy zaginęli” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

25 stycznia 1944 roku we wsi Uhryńkowce pow. Zaleszczyki Ukraińcy uprowadzili 4 Polaków NN, pracowników Liegenschaftu (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.). Komański…, na s. 415 podaje, ze mord miał miejsce w grudniu 1944 roku i dotyczył 6 pracowników oraz we wsi zamordowany został szewc Basiurski lat 50.

25 stycznia 1944 roku we wsi Zamlicze pow. Horochów Ukraińcy postrzelili Polkę, która zmarła.

25 stycznia 1944 roku w leśniczówce Zielona należącej do lasów gminy Bełz pow. Sokal „zamordowano rodziny leśniczego Tkaczyka i gajowego Skurskiego. Razem pięć osób. Widziałam, jak z piwnic gminy wypełzł ranny Sobczuk. Podźgany nożem, był tylko w bieliźnie. Rannego zabrał starszy pan na wózek z koniem, którym woził pakunki na dworzec lub z dworca. Zawiózł Sobczuka do dr. Myziuka, który wyszedł do rannego i na tym wozie założył klamry na rany. Potem ten woźnica zawiózł Sobczuka do jego narzeczonej, Olgi Lewickiej. W nocy przyszli banderowcy, zabili rannego, a Lewickiemu kazali zakopać go na cmentarzu” (Halina Lisecka).

„25 stycznia 1944 roku oddział Ukraińców z UPA z Gnojna, ośmielony odniesionym (19 stycznia – przypis. S.Ż) sukcesem walk z AK, przeszedł do działań ofensywnych z zamiarem zniszczenia polskiej bazy samoobrony w Bielinie. Zaatakował Helenówkę, a następnie osiągnął Antonówkę-Borek, Stefanówkę, Andresówkę i Białozowszczyznę, dochodząc do traktu drogowego Włodzimierz Wołyński-Kowel. Pod wieczór do walki przeciwko oddziałowi UPA weszły dwa polskie oddziały: „Lecha” i „Jarosława”. Wykorzystując znajomość terenu, brawurowym natarciem zmusiły przeciwnika do odwrotu. Mimo odparcia ataku oddziału UPA, zwycięstwo nie cieszyło, duże straty poniosła bowiem ludność.”. W. i E. Siemaszko napad datują na 13 lutego 1944 roku (s. 920).



Comments are closed.