Ukraińskie zbrodnie 24 marca

24 marca 1943 roku we wsi Buszcza pow. Zdołbunów Ukraińcy zamordowali 32-letniego Polaka.

24 marca 1943 roku w miasteczku Czartorysk pow. Łuck po wezwaniu do mordowania Polaków przez duchownych prawosławnych Ukraińcy wymordowali 17 Polaków, w tym całe rodziny.

24 marca 1943 roku we wsi Kryczylsk pow. Kostopol Ukraińcy w lesie wymordowali 40 osób, w tym około 30 Kozaków.

24 marca 1943 roku w kol. Siomaki pow. Kowel Ukraińcy napadli na leśniczówkę i zamęczyli, przypiekając ogniem i zrywając paznokcie, leśniczego Jerzego Chrzanowskiego.

24 marca 1943 roku we Włodzimierzu Wołyńskim Ukraińcy zamordowali Polkę

24 marca 1944 roku we wsi Kopań pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

24 marca 1944 roku we wsi Leopoldów pow. Hrubieszów: „W dniu 24 marca 1944 r. około godz.17, od strony wsi Podhorce nadeszła grupa młodych mężczyzn narodowości ukraińskiej, ubranych w cywilne ubrania i uzbrojonych w karabiny./…/ Podczas ataku zabito, przeważnie strzałami z broni palnej, łącznie 13 osób, w większości osób starszych i kobiet, członków rodzin pracowników miejscowego folwarku. Co najmniej jedna z ofiar została zabita bagnetem. Po pewnym czasie napastnicy wycofali się” (IPN Lublin S. 18/12/Zi).

24 marca 1944 roku we wsi Liwcze pow. Sokal (obecnie pow. Hrubieszów) nacjonaliści ukraińscy zastrzelili 20-leniego Polaka . „Motywem zabójstwa Stanisława O. było dążenie Ukraińców do stworzenia państwa ukraińskiego, na którego terytorium mieszkałyby tylko osoby narodowości ukraińskiej. Realizacja tego celu wymagała fizycznej eksterminacji Polaków” (IPN Lublin, sygn. S.76/12/Zi).

24 marca 1944 roku we wsi Polanowice pow. Zborów Ukraińcy zamordowali nie ustaloną liczbę Polaków (Sowa…, s. 234).

24 marca 1944 roku we wsi Rohaczyn pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali 10 Polaków (Kubów…, jw.).

24 marca 1944 roku w kol. Stężarzyce pow. Włodzimierz Wołyński w walce z UPA poległo 5 partyzantów 27 DWAK, w tym 14-letni Ryszard Kozub.

24 marca 1944 roku we wsi Szumlany Małe pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali 11 Polaków, w tym spalili żywcem ojca z 11-letnią córką, zarąbali siekierą 12-letniego chłopca oraz 4-osobową i 3-osobową rodzinę.

24 marca 1944 roku we wsi Uniów pow. Przemyślany Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

24 marca 1945 roku we wsi Żeżawa pow. Zaleszczyki zamordowany został przez Ukraińców banderowców 17-letni Eugeniusz Karpiński.

W nocy z 24 na 25 marca 1944 roku we wsi Bełz pow. Sokal Ukraińcy z Wołynia obrabowali i spalili gospodarstwa polskie, plebanię i kościół oraz zamordowali 104 Polaków.

W nocy z 24 na 25 marca 1944 roku we wsi Berbeki pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy spalili większość zagród polskich i zamordowali 80-letniego Polaka.

W nocy z 24 na 25 marca 1944 roku we wsi Białe pow. Przemyślany podczas drugiego napadu Ukraińcy zamordowali 80 Polaków, w tym uprowadzili do lasu Jana Kamińskiego i jego 20-letnią córkę Rozalię i ślad po nich zaginął.

W nocy z 24 na 25 marca 1944 roku we wsi Medwedówka pow. Kostopol Ukraińcy wyłapywali Polaków we wsi i z okolic, którzy przyjeżdżali do swoich gospodarstw po żywność, spędzili ich do stodoły i spalili – 81 Polaków.

W nocy z 24 na 25 marca 1944 roku we wsi Soroki pow. Buczacz Ukraińcy zamordowali 33 Polaków, w tym: 8-osobową rodzinę z 6 dzieci (najstarsza córka miała 20 lat), 6-osobową rodzinę z 4 dzieci, 5-osobową rodzinę z 3 dzieci (chłopiec niemowlę i córki lat 7 i 15), 4-osobową rodzinę (matka, niemowlę, córka lat 14 i syn lat 15) – większość ofiar zarąbali siekierami. „W nocy z 24 na 25 marca 1944 r. do naszego domu wdarło się przemocą kilku ukraińskich rezunów. Jeden z nich zarąbał siekierą moją pięcioletnią córeczkę Anielę, rozpłatał jej całkowicie główkę. Mnie i mężowi Michałowi oprawcy kazali się położyć na podłodze i oddali do nas po kilka strzałów karabinowych. Mąż zginął już od pierwszej kuli, ale mordercy przekłuli go jeszcze kilka razy bagnetem. Ja otrzymałam tej nocy dwa postrzały kulami rozrywającymi. Straciłam przytomność. Napastnicy sądząc, że nie żyję zostawili mnie w spokoju. Po jakimś czasie oprzytomniałam i doczołgałam się do sąsiada, Ukraińca, Dymitra Krzyżanowskiego. Znalazłam tam schronienie, ale na drugi dzień odnaleźli mnie banderowcy i ponownie podjęli próbę zamordowania. Otrzymałam trzy strzały z pistoletu i dwa razy przekłuto mnie bagnetem w okolicy prawej łopatki. Postrzały otrzymałam w twarz i do dziś posiadam po nich ślady. Mordercy sadząc, że już nie żyję, pozostawili mnie u sąsiada nieprzytomną. Stamtąd odwieziono mnie do siostry mego męża Anny Kluski. Znajoma mego męża Genowefa Mierzwiak powiadomiła o napadzie stacjonujący o kilka kilometrów oddział żołnierzy węgierskich, którzy przyjechali do wsi. Ich dowódca zaopiekował się mną. Opatrzono mi rany” (Rozalia Jeziewrska; w: Komański…, s. 665).

W nocy z 24 na 25 marca 1944 roku we wsi Turki pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy spalili gospodarstwa polskie i zamordowali 80-letniego Polaka.

Comments are closed.