Ukraińskie zbrodnie 24 lutego

24 lutego 1944 roku we wsi Kułakowce pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali Polaka.

24 lutego 1944 roku w mieście Lwów Ukraińcy na ulicy zamordowali 2 Polaków i zrabowali ich dokumenty (byli to: Józef Maciewicz oraz Gołda, lat 20).24 lutego 1944 roku we wsi Cichobórz pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy zamordowali 8 Polaków.

24 lutego 1944 roku we wsi Jasieniów Polny pow. Horodenka Ukraińcy obrabowali gospodarstwa i zamordowali 7 olaków.

24 lutego 1944 roku w mieście Kowel woj. wołyńskie Ukraińcy zamordowali 25-letniego Polaka.

24 lutego 1944 roku we wsi Łachodów pow. Przemyślany Ukraińcy postrzelili Polaka, pokłuli i wlekli przywiązanego do konia przez całą wieś do lasu, gdzie ciało porzucili (był to Piotr Śnieżyk). Jego rodzina, dzięki pomocy Ukraińca Łaby ożenionego z Polką, wyjechała do Polski. Za tę pomoc w lipcu 1944 roku banderowcy wymordowali całą 5-osobową rodzinę Łabów, w tym 15-letnią córkę przywiązali do drzewa głową w dół i tak skonała.

24 lutego 1944 roku we wsi Piotrawin nad Wisłą pow. Opole Lubelskie w pacyfikacji ukraińsko-niemieckiej zamordowanych zostało co najmniej 23 Polaków, począwszy od 6-tygodniowej Anny Kani; ofiary powiązano drutem kolczastym i spalono żywcem w domach.

24 lutego 1944 roku we wsi Skowiatyn pow. Borszczów po torturach Ukraińcy powiesili 35-letniego Stanisława Świetucha oraz 35-letniego Ukraińca, Józefa Chymejczuka, za sprzyjanie Polakom. „Nocą 24 lutego 1944 roku, do mego mieszkania wtargnęło kilku banderowców. Na wstępie powiedzieli mi, że jestem aresztowana przez polową żandarmerie UPA. Kazali mi założyć ręce do tyłu, po czym skrępowali je konopną linką. Zaprowadzili mnie do mieszkania sąsiada, Ukraińca, Iwana Dudka. Tam zaczęli bić łańcuchem po całym ciele. Bili też drewnianym kołkiem. Po chwili otrzymałam cios w głowę. Straciłam przytomność. Banderowcy oblali mnie zimną wodą i kiedy odzyskałam przytomność, ponownie zaczęli mnie bić. Straciłam przytomność po raz drugi. Gdy ją odzyskałam, stwierdziłam z przerażeniem, że wiszę na słupie przy budynku szkolnym. Powieszono mnie na łańcuchu, co okazało się zbawienne, gdyż poskręcane ogniwa łańcucha uniemożliwiały całkowite zaciśnięcie się pętli na szyi. Obok stało kilku ukraińskich oprawców, rozprawiających z humorem o mojej śmierci. Jeden z nich powiedział: „… ta polska kurwa wyzionęła ducha jeszcze w mieszkaniu i niepotrzebnie zaciągnęliśmy ją tutaj”. Podszedł do mnie i dla pewności ukłuł mnie bagnetem w pośladek. Mimo dotkliwego bólu nie poruszyłam się, a ni też nie wydałam z siebie jęku. Wola życia była silniejsza od bólu. Po odejściu oprawców udało mi się wyzwolić ręce z linki. Mając je wolne, chwyciłam łańcuch powyżej głowy, podciągnęłam się do góry i wisząc na jednej ręce, drugą zdjęłam pętlę z szyi. W pobliżu nie było nikogo. Kilka zagród dalej, za budynkiem szkoły, mieszkała moja matka. Tam też się natychmiast udałam. Kiedy moja mama opatrzyła mi rany, ukryłyśmy się obie w zamaskowanym, przydomowym schronie. Następnego dnia mama odwiozła mnie do szpitala, gdzie przez kilka miesięcy dochodziłam do zdrowia” (Zofia Bochenek; w: Komański…, s. 519).

24 lutego 1944 roku w kol. Stawek pow. Kowel Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

24 lutego 1944 roku we wsi Tatynne pow. Sarny Ukraińcy zastrzelili Polaka.

24 lutego 1945roku we wsi Białokiernica pow. Podhajce Ukraińcy dokonali ponownego napadu na plebanię i zamordowali kościelnego Jana Wichernika.

24 lutego 1945roku we wsi Jasieniów Polny pow. Horodenka Ukraińcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie oraz zamordowali 7 Polaków.

Comments are closed.