19 stycznia 1944 roku we wsi Gnojno pow. Włodzimierz Wołyński w walce z Ukraińcami zginęło 5 partyzantów AK.”
19 stycznia 1944 roku schwytano Ukraińców, którzy zeznali, że z Gnojna wychodzi duże zgrupowanie ukraińskiej organizacji zbrodniczej UPA, aby uderzyć na bazę samoobrony polskiej w Bielinie.
Por. „Bogoria” postanowił uprzedzić atak Ukraińców z UPA, uderzając niezwłocznie na zgrupowanie UPA w Gnojnie. W miejscowości Ludmiłpol, odległej o 1,5 km od Gnojna, doszło do starcia z sotnią UPA, która zaskoczona niespodziewanym atakiem została rozproszona. Ale zaalarmowane zostały główne siły UPA w Gnojnie. Nacierające polskie oddziały napotkały silne umocnienia i dobrze zorganizowaną obronę przeciwnika. Podejmowane próby przełamania obrony oddziałów UPA nie dały rezultatu”.
19 stycznia 1944 roku w miasteczku Ostróg nad Horyniem pow. Zdołbunów podczas nocnego napadu Ukraińcy zamordowali 25 Polaków.
19 stycznia 1945 roku w nadleśnictwie Bircza pow. Dobromil zastał zamordowany przez Ukraińców gajowy Jan Michałkiewicz.
19 stycznia 1945 roku we wsi Błyszczanka pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 18-letnią Polkę, która uratowała się z rzezi nocą z 15 na 16 stycznia.
19 stycznia 1945 roku we wsi Kreców gmina Tyrawa Wołoska pow. Przemyśl został zamordowany prxez UPA gajowy z leśnictwa Kuźmina Jan Michałkiewicz.
19 stycznia 1945 roku we wsi Opaka k/Podbuża pow. Drohobycz: „19 I 1945 został zamordowany przez Ukraińców z UPA leśniczy Franciszek Lechki lat 21 z żoną Zdzisławą (z domu Zawadzką) i dwiema kuzynkami żony w czasie obławy na leśniczówkę. Ciała wrzucono do studni. Ich pogrzeb odbył się 21 I 1945 r., zostali pochowani w Podbużu.” (Edward Orłowski, w: jw.).
19 stycznia 1945 roku we wsi Skoromosz pow. Czortków 19.01.1945 r. Ukraińcy zamordowali 12 Polaków (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).
19 stycznia 1945 roku we wsi Sufczyna koło Birczy pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.
19 stycznia 1945 roku we wsi Żurawce pow. Rawa Ruska Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.
19 stycznia 1947 roku we wsi Młodowice pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.
W nocy z 19 na 20 stycznia 1944 roku we wsi Madziarki pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym ojca z synem i córką oraz rodziców z córką, 20-letnią Julię Bałajewicz. „Kazik poszedł na strych, Julka schowała się w skrzyni. Kazika dopadli pierwszego. Dostał kulą rozrywającą i spadł z dachu. Julkę wyciągnęli ze skrzyni i zgwałcili. Opowiadała macocha, że prosiła: „panowie zrobiliście coście chcieli, darujcie życie”. Padł strzał. /…/ Siedzę. A tu na progu staje kot. Duży, biały kot. Takiego w naszej wiosce nie było. Stoi i miauczy tak żałośnie i wtedy nastraszyłem się. To chyba była moja Mama, czy jej dusza, która opłakiwała śmierć dzieci i męża. Jeszcze dziś mam go przed oczyma. Zawodził długo na progu, później poszedł do komory, gdzie leżała Julka i do drugiej, gdzie leżał ojciec. Polamentował i poszedł na pole (Michał Bałajewicz; w: Siekierka…, s. 1035; lwowskie). „W poprzek łóżka leżała w krótszej koszuli (nakryta chustką przez Marczewską) Gienia siostra lat 14. Twarz nienaruszona. Pościel na łóżku obłocona. Zgwałcono ją przed śmiercią. Śmiertelna kula weszła w szyję i wyszła wierzchem głowy. Tak jakby na leżącą położono karabin i oddano strzał. Pod łóżkiem kałuża krwi i pies Cygan. Mama w komorze, w bieliźnie. Dwa strzały z bliska. Duża dziura w plecach, przez którą wysunęła się wątroba. Tata na strychu, cały w pasie przestrzelony serią” (Józefa Paszkowska z d. Tetera; w: Siekierka…, s. 1069; lwowskie).
