19 grudnia 1943 roku we wsi Szyszkowce pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali małżeństwo polskie.
19 grudnia 1943 roku we wsi Zagródki pow. Biłgoraj Ukraińcy z policjantami ukraińskimi zamordowali 9 Polaków.
19 grudnia 1944 roku w miasteczku Busk pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy z OUN Kupiaka zamordowali 5 Polaków.
19 grudnia 1944 roku we wsi Dobrowody pow. Zbaraż Ukraińcy zmordowali 3-osobową rodzinę polską: Agatę Didycz z 2 córkami, Marią i Zofią.
19 grudnia 1944 roku we wsi Krystynopol pow. Sokal zamordowali 2 Polaków, milicjantów.
19 grudnia 1944 roku we wsi Łosiacz pow. Borszczów zamordowali 2 Polaków: dróżnika z żoną.
19 grudnia 1945 roku we wsi Busk pow. Kamionka Strumiłowa Ukraińcy zamordowali 5 Polaków: 4-osobową rodzinę i kobietę.
19 grudnia 1943 roku we wsi Dąbrówka pow. Biłgoraj Ukraińcy z Niemcami spalili 34 polskie gospodarstwa, zamordowali 9 Polaków a 8 zabrali do więzienia.
19 grudnia 1946 roku w mieście Jarosław woj. rzeszowskie znajduje się grób żołnierza WP Zenona Krasowskiego ur 1926 r., który zginął w walce z Ukraińcami z UPA 19 grudnia 1946 roku.
19 grudnia 1943 roku we wsi Potok Górny pow. Biłgoraj Ukraińcy z SS „Hałyczyna’ oraz policjanci ukraińscy z Tarnogrodu, Biszczy i Księżopola spalili 60 gospodarstw polskich oraz zastrzelili co najmniej 58 Polaków.
„19 grudnia 1943 r. oddział UPA z SS Galizien, pozostający na służbie niemieckiej, dowodzony przez Włodzimierza Darmochwała oraz policja ukraińska pod wodzą komendanta powiatowego Iwana Jurkiwa, a także żandarmi z posterunku w Tarnogrodzie spacyfikowali wsie: Potok Górny, Dąbrówkę i Zagródki. /…/ Gdy Ukraińcy przybyli na plebanię, ksiądz odmawiał brewiarz. Oddali strzał w kierunku drzwi kuchennych, po czym aresztowali księdza, pod zarzutem ukrywania bandytów (…). Esesmani domagali się, aby ksiądz wydał im ukrywających się partyzantów oraz Żydów, jak również wskazał, gdzie jest ukryta broń. Ks. Nowosad nie wydał nikogo (bp E. Ilcewicz). Oprawcy dołączyli księdza do innych aresztowanych osób, które ustawili w szeregu. Ksiądz wyjął wtedy krzyż, który miał przy sobie, pocałował go i podał go do pocałowania pozostałym aresztowanym. Po pewnym czasie Ukraińcy wywołali księdza z szeregu, mówiąc: Pastor z nami! Wypytywali go o partyzantów i o to, kto ukrywa Żydów. Ksiądz nie wydał nikogo”. (W. Muca, Opinia męczeństwa księdza Błażeja Nowosada (1903-1943), Lublin 2001 s. 65 mps, Biblioteka Diecezjalna w Zamościu). „
„Jeden z mieszkańców Potoku Górnego, który w czasie napadu ukraińskiego ukrywał się wraz z innymi osobami w kościele, tak opisuje dalsze losy ks. Nowosada: „Siedząc w organach, usłyszałem, jak drzwi kościoła się otworzyły i przez szpary w organach zobaczyłem jak czterech Ukraińców z bronią gnało ks. Nowosada na strych kościoła. Szli szybko. Po jakimś czasie usłyszałem strzały na strychu kościoła. Na strychu zastrzelili tych, którzy tam weszli. Strzelili też do Franciszka Rorata, ale tylko go ranili, nie wiedząc o tym. Rorat potem mi opowiadał, jak męczyli ks. Nowosada. Wkładali mu szpilki pod paznokcie, bili, on piszczał i wreszcie go zastrzelili na strychu. Później widać było skłute ręce ks. Nowosada” (relacja Józefa Knapa, Potok Górny, 6 kwietnia 2001 r. „Mordowali księdza, bijąc go karabinem po głowie, zdzierano mu paznokcie, wyciągano obcęgami żyły, zdarto mu cześć skóry z pleców. Całe ciało miał pokłute ostrym narzędziem, a na końcu z bardzo bliska strzelono mu w tył głowy, roztrzaskując ją. Ksiądz piszczał i krzyczał, gdyż bardzo cierpiał” (relacja Józefa Grelaka, Potok Górny i Wandy Mroczka, Wożuczyn; Muca, s. 67). 20 grudnia tegoż roku ciało zamordowanego ks. Nowosada przeniesiono na plebanię. Józef Grelak tak ten moment wspomina: „Cały tył głowy wydarty od strzału. Miał sińce ponabijane na twarzy i koło uszu. Były to olbrzymie guzy. Na rękach były ślady kłucia ostrym narzędziem, chyba bagnetem, wyrywane żyły” (relacja J. Grelaka, Potok Górny; Muca, s. 68; za: bp Mariusz Leszczyński).
W listopadzie lub 20 grudnia 1944 roku w mieście Tłumacz woj. stanisławowskie Ukraińcy rozbili więzienie NKWD, zwolnili Ukraińców, natomiast zamordowali na miejscu więzionych około 15 Polaków.
