Tag Archives: Ukraińskie zbrodnie 26 stycznia 1945r. we wsi Majdan

Ukraińska zbrodnia 25 marca 1943 r. w kolonii Tomaszów

25 marca 1943 r. Ukraińcy napadli na kolonię Tomaszów w powiecie kostopolskim. Zamordowanych zostało ponad 20 Polaków oraz 4-osobowa rodzina polsko-ukraińska.

Pani Janina Stefaniak poszukuje świadków tej zbrodni:

„Poszukuję świadka męczeńskiej śmierci Zdzisia Gawła lat 5. Ktoś go widział prowadzonego, uwiązanego za szyjkę za pomocą zaciskającej się pętli przez Ukraińców i podnoszonego w górę na tej pętli, gdy kaci prowadzący dziecko szli przez ukraińską wieś Postójne. Stały tam przy drodze gromady rozmawiających ze sobą ukraińskich ludzi. Wtedy prowadzący dziecko unosili koromysło do góry i dziecko zawisało w powietrzu machając rączkami i nóżkami, bo się dusiło. Ludzie ze zgrozą odwracali głowy nie chcąc na to patrzeć. A kaci byli ubawieni reakcją dziecka i przy następnej gromadzie ludzi powtarzali teatr. Kto widział finał tej nieludzkiej „zabawy”? Nie ustaliliśmy, w jaki sposób zginął jego starszy braciszek Julek. Domyślamy się tylko, że mógł zginąć w gospodarstwie Witoszki, sąsiada – Ukraińca, lub koło martwych rodziców ok. 25 marca 1943. Może ktoś widział ten mord? Furmanek Filip i córka jego Helena zamordowani na drodze do Równego w lipcu 1943. Jego żona Marianna została zamordowana 25. 03. 1943 w Tomaszowie. Snopek (młoda kobieta w wysokiej ciąży, jej imię nieznane), została spalona żywcem w stodole wraz z innymi Polakami w okolicach Janowej Doliny lub na Polanówce. data nieznana Rok 1943. O wymordowaniu Tomaszowa, wraz z wieloma nazwiskami opisane jest w książce Powroty na Wołyń Krzemionkowskiej Łowkis”.

Tego dnia rezuni napadli na większość wiosek i kolonii powiatu kostopolskiego:

W kol. Hipolitówka – w dwóch napadach zamordowali 21 Polaków, w tym matkę z dziećmi lat: 2, 4, 6, 8 i 10;

W kol. Jaminiec zamordowali kilka polskich rodzin, imiennie znanych jest 11 ofiar;

We wsi Japołoć zamordowali 5 Polaków: kobietę i 4-osobową rodzinę z dziećmi lat 8 i 13;

W kol. Michałówka zamordowali 6 Polaków: nauczycielkę z córką lat 16 i synem lat 19 (jej męża wcześniej rozstrzelali Niemcy), ojca nauczycielki oraz ukrywające się u niej dzieci osadnika: chłopca lat 12 i dziewczynkę lat 15;

W kol. Perełysianka, w bestialski sposób śmierć poniosło około 100 Polaków. Imiennie znane są 34 ofiary.

Nie przepuścili też kol. Debrzyca, Dolina Dąbrowa, Klin Stawiecki, Marianówka, Radomianka, Smolijów, Wereczówka, gdzie zamordowano Polaków, spalono polskie zagrody i zagrabiono majątki.

Ukraińskie zbrodnie 26 stycznia 1945r. we wsi Majdan

26 stycznia 1945 roku we wsi Majdan pow. Kopyczyńce nastąpił drugi atak Ukraińców. Pierwszy miał miejsce w marcu 1944, zginęło wówczas 35 osób. Z relacji świadków wynika, że w mordowaniu brała udział także grupa ukraińskich dziewcząt i kobiet przebrana w męskie ubrania.

Napastnicy skupili się na kościele, w którym zabarykadowało się około 100 osób. Ukraińcy nie mogąc wyważyć drzwi do kościoła, wysadzili drzwi od zakrystii i tą drogą dostali się do wnętrza. Do środka wrzucono granaty i strzelano do bezbronnych ludzi. Ludziom, którzy ukryli się na zamkniętym chórze kazano zejść grożąc spaleniem. Nie mogąc znaleźć klucza od drzwi do chóru, kilkanaście osób zeskoczyło w dół. Po pewnym czasie rezuni wyłamali drzwi i sprowadzono na dół pozostałe osoby. Zebraną grupę Polaków wyprowadzono przed kościół i przystąpiono do ich rozstrzeliwania i mordowania siekierami bez względu na płeć i wiek. Kilka osób, w tym ks. Wojciech Rogowski próbowało ucieczki, lecz strzelano do nich. Ksiądz został ciężko ranny i zmarł wkrótce w szpitalu. Uratowała się Regina Tempa, którą oblano benzyną i zamierzano podpalić, jednak zdołała zbiec. W kościele uratowało się kilka osób schowanych na strychu.

We wsi palono zabudowania i mordowano uciekających ludzi. W kryjówkach od dymu udusiło się wiele osób. Katarzynę Strzelecką i osobę o nazwisku Domba wrzucono do ognia. Michałowi Grzecznemu wycięto na piersi orła. Stanisława Żywina ukryła się w domu obłożnie chorego Ukraińca Leona Ziółkowskiego. Gdy do izby weszli upowcy, gospodarz powiedział im, że w domu jest sam. Mimo to został zastrzelony. Polki intruzi nie znaleźli i wyszli.

Nad ranem bandziory z UPA opuścili Majdan. Zabitych w kościele pochowano w zbiorowej mogile przed kościołem.

Zginęło 118 Polaków, 58 osób zostało zamordowanych na terenie wsi – w spalonych budynkach, zastrzelonych na polach podczas ucieczki. Wszystkie polskie domy zostały zniszczone. Polacy, którzy przeżyli napad, uciekli do Kopyczyniec i Czortkowa.

Relacja Jana Kinala:

„W tę pamiętną noc na własne oczy widziałem zwierzęcą rozprawę banderowców z mieszkańcami wsi. Krzyczeli ludzie, ryczało bydło. W powietrzu unosił się zapach ludzkiej krwi i pogorzelisk. Ludzie schronili się w kościele, ale to nie powstrzymało bandytów. Wrzucili do środka kilka granatów, weszli od strony ołtarza, wyciągali ludzi i na miejscu zarąbywali siekierami. Widziałem jak bandyci wrzucali do ognia żywych mieszkańców: Dombę i Katarzynę Żabielską. W kościele zabili H. Towarnicką z 4-letnim dzieckiem oraz 65-letnią Bocian z trzema wnukami. Spalono mi dom, stodołę, 20 centarów zboża i cały inwentarz. Zostałem w koszuli, ale z wiarą, że kara dosięgnie morderców”.