Category Archives: Styczeń

Ukraińskie zbrodnie 25 stycznia

25 stycznia 1945 roku we wsi Lipowiec pow. Jaworów Ukraińcy zamordowali 25-letniego Polaka.

25 stycznia 1945 roku we wsi Nowiny Horynieckie pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 34-letnią Polkę.

25 stycznia 1945 roku we wsi Szypowce pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 21 Polaków.

25 stycznia 1948 roku we wsi Piwowszczyzna pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 3 Polaków: małżeństwo oraz 20-letnią dziewczynę.25 stycznia 1944 roku we wsi Błażenik pow. Włodzimierz Wołyński w walce z Ukraińcami z UPA poległ partyzant 27 DWAK.

25 stycznia 1944 roku we wsi Czachary pow. Tarnopil: „25.01.1944 r. zamordowano 3 Polaków NN w wieku lat 32, 40 i 70. i jednego uprowadzono; uprowadzono także w tym dniu jednego Ukraińca polonofila NN.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej…, jw.).

25 stycznia 1944 roku w mieście Lwów Ukraińcy zastrzelili 23-letniego Polaka i zrabowali jego dokumenty (był to Stanisław Keller), oraz ciężko poranili w głowę drugiego Polaka (był to Adam Kirszbaum), którego dokumenty także zrabowali.

25 stycznia 1944 roku w nadleśnictwie Mosty Wielkie pow. Żółkiew została zamordowana wraz z innymi pracownikami w czasie napadu Ukraińców z UPA na budynek nadleśnictwa Zawitowska Zofia lat 23, praktykant leśny (Edward Orłowski, w: jw.).

25 stycznia 1944 roku we wsi Sieniakowa (jest Sieniachówka – siedziba gminy) pow. Czortków: „25.01.1944 r. Ukraińcy uprowadzili 4 Polaków, którzy zaginęli” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

25 stycznia 1944 roku we wsi Uhryńkowce pow. Zaleszczyki Ukraińcy uprowadzili 4 Polaków NN, pracowników Liegenschaftu (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.). Komański…, na s. 415 podaje, ze mord miał miejsce w grudniu 1944 roku i dotyczył 6 pracowników oraz we wsi zamordowany został szewc Basiurski lat 50.

25 stycznia 1944 roku we wsi Zamlicze pow. Horochów Ukraińcy postrzelili Polkę, która zmarła.

25 stycznia 1944 roku w leśniczówce Zielona należącej do lasów gminy Bełz pow. Sokal „zamordowano rodziny leśniczego Tkaczyka i gajowego Skurskiego. Razem pięć osób. Widziałam, jak z piwnic gminy wypełzł ranny Sobczuk. Podźgany nożem, był tylko w bieliźnie. Rannego zabrał starszy pan na wózek z koniem, którym woził pakunki na dworzec lub z dworca. Zawiózł Sobczuka do dr. Myziuka, który wyszedł do rannego i na tym wozie założył klamry na rany. Potem ten woźnica zawiózł Sobczuka do jego narzeczonej, Olgi Lewickiej. W nocy przyszli banderowcy, zabili rannego, a Lewickiemu kazali zakopać go na cmentarzu” (Halina Lisecka).

„25 stycznia 1944 roku oddział Ukraińców z UPA z Gnojna, ośmielony odniesionym (19 stycznia – przypis. S.Ż) sukcesem walk z AK, przeszedł do działań ofensywnych z zamiarem zniszczenia polskiej bazy samoobrony w Bielinie. Zaatakował Helenówkę, a następnie osiągnął Antonówkę-Borek, Stefanówkę, Andresówkę i Białozowszczyznę, dochodząc do traktu drogowego Włodzimierz Wołyński-Kowel. Pod wieczór do walki przeciwko oddziałowi UPA weszły dwa polskie oddziały: „Lecha” i „Jarosława”. Wykorzystując znajomość terenu, brawurowym natarciem zmusiły przeciwnika do odwrotu. Mimo odparcia ataku oddziału UPA, zwycięstwo nie cieszyło, duże straty poniosła bowiem ludność.”. W. i E. Siemaszko napad datują na 13 lutego 1944 roku (s. 920).



Ukraińskie zbrodnie 24 stycznia

24 stycznia 1944 roku w mieście Lwów Ukraińcy ciężko poranili 17-letniego Polaka, sądzili, że nie żyje.

24 stycznia 1944 roku we wsi Uhryńkowce pow. Zaleszczyki: „24.01.1944 r. została uprowadzona jedna osoba NN (Berzobsleiter)”.(prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

24 stycznia 1943 roku we wsi Uhnów pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy zamordowali 6 Polaków.

24 stycznia 1944 roku we wsi Chartanowce pow. Zaleszczyki: „24.01 1944 r. został zam. Stanisław Brzeziński l. 42, z kolonii.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

24 stycznia 1944 roku we wsi Werba pow. Włodzimierz Wołyński zmarł Polak ranny w walce z ukraińskimi zbrodniarzami z UPA.

24 stycznia 1946 roku we wsi Wisłok Wielki pow. Sanok Ukraińcy obrabowali i spalili wieś oraz zamordowali 6 Polaków NN (Siekierka…, s. 964, stanisławowskie); inni: „został zamordowany z żoną przez UPA leśniczy o nazwisku Smoliński; po rozpruciu brzucha wysoko ciężarnej żonie, wsadzono płód do otwartej jamy brzusznej leśniczego, skonali w okrutnych męczarniach” (Edward Orłowski, w: jw.).

W nocy z 24 na 25 stycznia 1945 roku we wsi Uhryń pow. Czortków Ukraińcy uprowadzili 5 Polaków oraz 17 Ukraińców i zamordowali. Z Polaków zginęli: kierownik szkoły Staszkiewicz Jan l. 50, jego żona Janina (nauczycielka), Bandurek Stanisław l. 52, Białowąs Jan l. 55, Kuźmiński Józef l. 50.

Ukraińskie zbrodnie 23 stycznia

23 stycznia 1944 roku w kolonii Wawelówka pow. Skałat Ukraińcy zamordowali Polkę, jej męża Rosjanina, oraz 2 innych Rosjan.

23 stycznia 1944 roku we wsi Zadwórze pow. Przemyślany: „23.01 1944 r. został zabity kolejarz Polak NN, w drodze na stację.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.)

23 stycznia 1943 roku we wsi Uhnów pow. Tomaszów Lubelski Ukraińcy zamordowali 6 Polaków.

23 stycznia 1944 roku w mieście Kałusz woj. stanisławowskie Ukraińcy zamordowali Polaka, leśnika.

23 stycznia 1944 roku w mieście powiatowym Kamionka Strumiłowa został zabity Grzegorz Skawiński – leśniczy (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, j. w.).

23 stycznia 1944 roku we wsi Krzywe pow. Skałat Ukraińcy zamordowali 4 Polaków.

23 stycznia 1945 roku w mieście Lubaczów woj. rzeszowskie Ukraińcy zamordowali Polaka.

23 stycznia 1945 roku we wsi Mogielnica pow. Trembowla zamordowana została przez ludobójców ukraińskich Jawna Tekla.

23 stycznia 1947 roku w mieście Jarosław na cmentarzu komunalnym ma grób żołnierz Justyn Mickiewicz ur. 1924 r., który zginął w walce z Ukraińcami z UPA 23 stycznia 1947 roku.

Ukraińska napaść na Polaków Buszcze 22 stycznia 1944r.

22 stycznia 1944 roku, późnym wieczorem we wsi Buszcze pow. Brzeżany nad najwyższym wzniesieniem okolicy pojawiły się wybuchające race koloru czerwonego. Był to sygnał do rozpoczęcia napaści na Polaków. Ukraińcy do Buszcza wjeżdżali na saniach. Dobrze wiedzieli, w których domach mieszkają Polacy, ponieważ przy każdym z nich stał sąsiad – Ukrainiec i wskazywał gdzie atakować. Miejscowość została otoczona. Mieszkańcy zorientowali się o co chodzi, kiedy wracali do domów z zakończonych właśnie nieszporów.

Oto relacje świadków tej zbrodni…

Franciszka Zamojska wspomniała, że wieczorem 22 stycznia zobaczyła przed domem sanie i ciemne postacie. Krzyknęła do męża „Bój się Boga, banderowcy!”. Chwilę potem rozległy się groźby i krzyki, by otworzyć drzwi. Mąż Franciszki chwycił strzelbę i wysunął ją przez otwór w drzwiach, po czym oddał strzał zabijając jednego z Ukraińców. Banderowcy opuścili okolice tego domu, gdyż w ich kierunku posypał się grad kuli od strony innego gospodarstwa. Był to jedyny tak odważny i skuteczny przypadek polskiej obrony.

Józefa Gajshajmer wspomniała, że ukrywając się przed banderowcami na strychu słyszała straszliwe krzyki swojej szesnastoletniej sąsiadki Anny Matejowskiej. Na drugi dzień okazało się, że banderowcy po wkroczeniu do jej domu nie mogli znaleźć gospodarza. Całą swoją złość skierowali na Annę, która w ostatniej chwili próbowała wydostać się przez okno. Mordercy dopadli ją na parapecie. Rozbili okno po czym przebijali jej ciało kawałkami szkła i bagnetami. Rozpruli brzuch po czym obcięli jej piersi i połamali ręce. Martwą pozostawili przewieszoną przez okno.

Genowefa Gawron usłyszała strzały w pobliżu kościoła, a chwilę później pukanie do swoich drzwi. Jej babcia natychmiast krzyknęła do syna Stanisława, by schował się pod łóżko, a nie do pieca, gdzie na pewno zajrzą banderowcy. Ten w panice mimo wszystko schował się do komina. Chwilę później puściły zamki w drzwiach. Banderowcy uderzyli babcię Genowefy tak, że tej wypadły zęby. Później oddali w jej kierunku strzał. Stało się tak, dlatego, że krzyknęła „Matko Boska Buszczecka, ratuj nas”. Banderowcy celując w matkę Genowefy, która trzymała ją wówczas na rękach pytali się, gdzie są mężczyźni? Matka sprytnie odpowiedziała, że jeszcze wieczór i dlatego nie zdążyli wrócić. Banderowcy przeszukali całe mieszkanie, w tym łóżko, ale do komina jakimś cudem nie zaglądnęli. Tym sposobem Stanisław uniknął śmierci. Napastnicy wychodząc uderzali matkę Genowefy kolbą pistoletu w głowę tak, że ta razem z córką upadła na ziemię.

Jan Józef Zamojski, który w chwili napadu nie był w swoim domu i cudem ocalał wspominał, co został po powrocie. Na ziemi leżała zabita od ciosów bagnetem matka, która chwilę przed śmiercią zdołała krzyknąć tylko „Matko Boska”. Obok niej leżała siostra Marynia zabita serią z automatu. Napad cudem przeżyła tylko młoda siostra Kasia, która opowiedziała, co widziała.

Tekla Kuflińska była świadkiem, jak zamordowano jej ojca. Umierał on kilka godzin na jej oczach. Banderowcy zapukali do drzwi. Ojciec Tekli myślał, że to sąsiedzi i otworzył. Napastnicy weszli do środka. Jeden z nich zapytał się, „który to”, a drugi odpowiedział „ten” wskazując na Polaka. Chwilę po tym rozległ się strzał. Ranny ojciec Tekli poprosił, by położyć go na łóżko. Rodzina starała się za wszelką cenę zatamować rany jednak po kilku godzinach ojciec wstał, rozejrzał się po mieszkaniu, powiedział „chcieli mojej krwi, to ją wypili” i zmarł.

Marcin Horbacz: „Urodziłem się 20 października 1927 roku w Kuropatnikach powiat Brzeżany, w rodzinie chłopskiej. /…/ W dniu 23-01-1944 r. w miejscowości Buszcze powiat Brzeżany dokonano morderstwa na Polakach, którzy to szukając schronienia ukryli się w kościele i tam zostali wszyscy zamordowani. Odbyło się to w ten sposób że kościół został spalony z osobami, które schroniły się w kościele. Aktu tego bestialskiego mordu dokonali Ukraińcy. O tym fakcie było głośno w kręgach ludności polskiej”.

Stanisław Stadnicki: „W domu rodziny Zamojskich banderowcy strzelili do młodej matki trzymającej dziecko. Ta mimo ran zdołała powstać i położyć syna na tapczanie. Chwilę później Ukraińcy strzelili do niej po raz kolejny i umarła. Ofiarą Banderowców stał się również znany polski lekarz Jan Załuczkowski. Banderowcy wtargnęli do jego domu i zabili go strzałem w głowę. Jan Załuczkowski znany był przez Polaków jak i Ukraińców jako uczciwy człowiek leczący wszystkich niezależnie od narodowości./…/ Transport kilkunastu żołnierzy niemieckich wraz z doktorem szpitala w Brzeżanach Stefanem Bilińskim i sanitariuszem Józefem Bereziukiem dotarł do Buszcza z samego rana. Według relacji świadków żołnierze niemieccy zapłakali po tym, jak zobaczyli spalone domy i zamordowanych w bestialski sposób Polaków. Lekarze kilkunastu osobom udzielili pomocy. Niemcy kazali rannych wozić do odległego o 25 kilometrów szpitala z Brzeżanach saniami tak, by doktor Biliński mógł pracować spokojnie na miejscu”.

25 stycznia 1944 roku – Pismo PolKO w Brzeżanach do Delegata RGO we Lwowie, dotyczące masowych, okrutnych mordów na ludności polskiej na brzeżańszczyźnie:

„W sobotę, dnia 22 stycznia 1944 roku, o godzinie 7 wieczorem napadło na gminę wiejską Buszcze, powiat brzeżański, stukilkudziesięciu osobników, którzy przyjechali do wsi na 50 saniach i wpadając do poszczególnych domów mordowali z broni palnej mężczyzn, kobiety i dzieci, dopuszczając się szeregów wypadków okrucieństwa (siostrzeńca ks. Filipa Zajaca uwędzono po śmierci w kominie). Ofiarą bestialstwa padło: 23 osoby zabite i 13 rannych. Wśród napastników poznano miejscowego Ukraińca Wołoszczuka Piotra, syna Symena. Napastnicy odjechali po krwawej rzezi około godziny 22 w kierunku Stryhaniec i Wierzbowa, gromad w gminie wiejskiej w Buszczu. Wśród zabitych jest też miejscowy lekarz Polak dr Jan Załuczkowski. Pogrzeb męczenników odbył się w dniu 25.I.1944 r. Wzięła w nim udział delegacja Pol. K. O. w Brzeżanach i duchowieństwo z Brzeżan”.

Rankiem po straszliwej nocy Polacy szukali osób, którym udało się przeżyć, opłakiwali pomordowanych i pospiesznie robili trumny. W buszczeckim kościele odbył się pogrzeb 28 zamordowanych, pochowanych w 20 trumnach. Nabożeństwo odprawiało 3 księży. Następnie trumny ułożono na saniach i udano się w kierunku cmentarza. Część mieszkańców, która się uratowała w pośpiechu pakowała rzeczy chcąc jak najszybciej wyjechać do Brzeżan lub do Lwowa. Kilka rodzin zdecydowało się jednak pozostać. Banderowcy jeszcze przez kilka dni starali się wyłapywać Polaków, którzy uniknęli śmierci podczas napaści na Buszcze. Złapanych mordowano w okrutny sposób – Piotra Zamojskiego związano drutem i żywcem wrzucono do jeziora gdzie utonął. Marię Zamojską zatrzymano na drodze, pobito i wrzucono do jeziora. Jej ciało wypłynęło 10 lat później. Wtedy też ją pochowano. Józefa Zamojskiego z matką Marią więziono w piwnicy sołtysa z Buszcza kilka dni, gdzie zakatowano ich na śmierć. Do podobnych mordów dochodziło kolejno w okolicznych wioskach…

Ukraińskie zbrodnie 22 stycznia

22 stycznia 1946 roku we wsi Raczkowa pow. Sanok Ukraińcy zamordowali Polaka, sołtysa.

22 stycznia 1944 roku we wsi Bortniki koło Złotnik pow. Podhajce : „22.01.1944 r. został zabity Horodyński Jan l. 20.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

22 stycznia 1944 roku we wsi Dorohostaje Wielkie pow. Dubno Ukraińcy zamordowali chorego partyzanta AK oraz sanitariuszkę, pozostawionych po walce w stogu siana.

22 stycznia 1944 roku we wsi Gozdów pow. Hrubieszów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym lekarza.

22 stycznia 1944 roku we wsi Łapszyn pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali 5-osobową rodzinę polską: na początku stycznia przecięli piłą ojca i syna, teraz zamordowali matkę z 2 dzieci.

22 stycznia 1943 roku w kolonii Sobótka pow. Równe został zamordowany przez Ukraińców gajowy Stanisław Chodorowski Stanisław ur. 1913 r. (Edward Orłowski, w: jw.).
22 stycznia 1945 roku we wsi Wołkowyja pow. Lesko „banda Ukraińców UPA zamordowała 5-osobową rodzinę” (Prus…, s. 260).

W nocy z 22 na 23 stycznia 1944 roku we wsi Buszcze pow. Brzeżany Ukraińcy zamordowali 33 Polaków. „Usłyszeliśmy nagle, z pobliża, krzyki dziewczyny. Dochodziły z domu Meteniowskich. Krzyczała szesnastoletnia Anna. Następnego dnia, rano, zobaczyłam zamordowaną dziewczynę, leżącą na parapecie otwartego okna, z przechyloną na zewnątrz głową” (Józefa Gajshamer; w: Komański…, s. 619). „Anna chciała uciec przez okno. Ale oprawcy dopadli ją na parapecie okna. Rozbili szybę i kawałkami szkła i bagnetami, rozpruli brzuch i obcięli piersi dziewczyny” (Genowefa Gawron; w: Komański…, s. 619).

Ukraińskie zbrodnie 21 stycznia

21 stycznia 1945 roku we wsi Hłomcza pow. Sanok Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, 15 poranili, ograbili i spalili domy.

21 stycznia 1945 roku we wsi Kociubińce pow. Kopyczyńce Ukraińcy zamordowali Polaka.

21 stycznia 1945 roku we wsi Pawłokoma pow. Brzozów uprowadzili 12 Polaków (w tym kobietę) oraz 1 Ukrainkę i ślad po nich zaginął, stało się to przyczyną późniejszej akcji odwetowej Polaków.

21 stycznia 1945 roku w mieście Rozdół pow. Żydaczów Ukraińcy zamordowali 13 Polaków, 5-osobową rodzinę z 3 dzieci spalili żywcem wraz z domem, 3-osobową rodzinę z 16-letnią córką spalili żywcem z ich domem, 16-letnią dziewczynę spalili żywcem, 2 kobiety zastrzelili oraz ojca z 4-letnim synem.

21 stycznia 1947 roku we wsi Bachów pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: małżeństwo.

W nocy z 21 na 22 stycznia 1945 roku we wsi Tysów koło Barycza pow. Buczacz w czasie napadu zostało zamordowanych przez Ukraińców 5 Polaków: Bartkiewicz l. 82 , Galik lat około 45, Gudzowski, Kowacz, Wolski (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.). „Pierwszą masową zbrodnią w Baryszu było wymordowanie w styczniu 1945 roku przysiółka Tysów, gdzie zginęło 21 osób.

Ukraińskie zbrodnie 20 stycznia

20 stycznia 1944 roku we wsi Derohów pow. Stanisławów Ukraińcy uprowadzili 5 Polaków, którzy zaginęli. Nie można mieć wątpliwości, że zostali brutalnie zamordowani przez Ukraińców.

20 stycznia 1944 roku we wsi Iwanie Puste pow. Borszczów „20.01.44 r. (lub 29.02.44 we wsi Zawale) zostali zamordowani: 1. Chojna Edward zarządca majątku,; 2. Sokołowski Bronisław podoficer; 3. Biernacki Józef l. 23.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

20 stycznia 1945 roku we wsi Dołhe pow. Drohobycz Ukraińcy zamordowali Polaka.

20 stycznia 1945 roku we wsi Hołotki pow. Zbaraż zamordowali 2 Polaków.

20 stycznia 1944 roku we wsi Łuka pow. Złoczów: „20.01.1944 r. zostali zam. Szczerbin i.n. l. 40 i jego żona i syn l. 8.” (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

20 stycznia 1944 roku w mieście Równe woj. wołyńskie Ukraińcy zamordowali 9-osobową rodzinę polską: babkę, rodziców i 6 dzieci lat: 2, 3, 6, 7, 11 i 12.


20 stycznia 1944 roku we wsi Ulaniki II pow. Łuck Ukraińcy zamordowali 11 osób, w tym Polkę z 3 dzieci spalili żywcem z domem.

20 stycznia 1944 roku we wsi Zawadka pow. Kałusz Ukraińcy zamordowali 3 Polaków, pracowników majątku.

20 stycznia 1944 roku w majątku Koniuchy pow. Horochów spalili drewniany kościół p.w. Wniebowzięcia NMP z 1667 roku oraz klasycystyczny pałac Czackich.

20 stycznia 1944 roku we wsi Trościanko pow. Włodzimierz Wołyński zmarł ranny w walce z Ukraińcami z UPA 1 Polak, członek samoobrony.

20 stycznia 1945 roku w miasteczku Horodenka woj. Stanisławowskie Ukraińcy zamordowali na plebani 20 Polaków.

20 stycznia 1945 roku we wsi Krystynopol pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 2 Polaków, w tym 17-letniego.

20 stycznia 1946 roku we wsi Międzybrodzie pow. Sanok Ukraińcy zabili polskiego żołnierza.

20 stycznia 1947 roku we wsi Florynka pow. Gorlice Ukraińcy zamordowali Polaka.

W nocy z 19 na 20 stycznia 1944 r. we wsi Madziarki pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym ojca z synem i córką oraz rodziców z córką, była to 20-letnia Julia Bałajewicz. Inni podają, iż mord miał miejsce w nocy z 28 na 29 stycznia 1944 roku.

Ukraińskie zbrodnie 19 stycznia

19 stycznia 1944 roku we wsi Gnojno pow. Włodzimierz Wołyński w walce z Ukraińcami zginęło 5 partyzantów AK.”

19 stycznia 1944 roku schwytano Ukraińców, którzy zeznali, że z Gnojna wychodzi duże zgrupowanie ukraińskiej organizacji zbrodniczej UPA, aby uderzyć na bazę samoobrony polskiej w Bielinie.

Por. „Bogoria” postanowił uprzedzić atak Ukraińców z UPA, uderzając niezwłocznie na zgrupowanie UPA w Gnojnie. W miejscowości Ludmiłpol, odległej o 1,5 km od Gnojna, doszło do starcia z sotnią UPA, która zaskoczona niespodziewanym atakiem została rozproszona. Ale zaalarmowane zostały główne siły UPA w Gnojnie. Nacierające polskie oddziały napotkały silne umocnienia i dobrze zorganizowaną obronę przeciwnika. Podejmowane próby przełamania obrony oddziałów UPA nie dały rezultatu”.

19 stycznia 1944 roku w miasteczku Ostróg nad Horyniem pow. Zdołbunów podczas nocnego napadu Ukraińcy zamordowali 25 Polaków.

19 stycznia 1945 roku w nadleśnictwie Bircza pow. Dobromil zastał zamordowany przez Ukraińców gajowy Jan Michałkiewicz.

19 stycznia 1945 roku we wsi Błyszczanka pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 18-letnią Polkę, która uratowała się z rzezi nocą z 15 na 16 stycznia.

19 stycznia 1945 roku we wsi Kreców gmina Tyrawa Wołoska pow. Przemyśl został zamordowany prxez UPA gajowy z leśnictwa Kuźmina Jan Michałkiewicz.

19 stycznia 1945 roku we wsi Opaka k/Podbuża pow. Drohobycz: „19 I 1945 został zamordowany przez Ukraińców z UPA leśniczy Franciszek Lechki lat 21 z żoną Zdzisławą (z domu Zawadzką) i dwiema kuzynkami żony w czasie obławy na leśniczówkę. Ciała wrzucono do studni. Ich pogrzeb odbył się 21 I 1945 r., zostali pochowani w Podbużu.” (Edward Orłowski, w: jw.).

19 stycznia 1945 roku we wsi Skoromosz pow. Czortków 19.01.1945 r. Ukraińcy zamordowali 12 Polaków (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie…, jw.).

19 stycznia 1945 roku we wsi Sufczyna koło Birczy pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 2 Polaków.

19 stycznia 1945 roku we wsi Żurawce pow. Rawa Ruska Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

19 stycznia 1947 roku we wsi Młodowice pow. Przemyśl Ukraińcy zamordowali 1 Polaka.

W nocy z 19 na 20 stycznia 1944 roku we wsi Madziarki pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 8 Polaków, w tym ojca z synem i córką oraz rodziców z córką, 20-letnią Julię Bałajewicz. „Kazik poszedł na strych, Julka schowała się w skrzyni. Kazika dopadli pierwszego. Dostał kulą rozrywającą i spadł z dachu. Julkę wyciągnęli ze skrzyni i zgwałcili. Opowiadała macocha, że prosiła: „panowie zrobiliście coście chcieli, darujcie życie”. Padł strzał. /…/ Siedzę. A tu na progu staje kot. Duży, biały kot. Takiego w naszej wiosce nie było. Stoi i miauczy tak żałośnie i wtedy nastraszyłem się. To chyba była moja Mama, czy jej dusza, która opłakiwała śmierć dzieci i męża. Jeszcze dziś mam go przed oczyma. Zawodził długo na progu, później poszedł do komory, gdzie leżała Julka i do drugiej, gdzie leżał ojciec. Polamentował i poszedł na pole (Michał Bałajewicz; w: Siekierka…, s. 1035; lwowskie). „W poprzek łóżka leżała w krótszej koszuli (nakryta chustką przez Marczewską) Gienia siostra lat 14. Twarz nienaruszona. Pościel na łóżku obłocona. Zgwałcono ją przed śmiercią. Śmiertelna kula weszła w szyję i wyszła wierzchem głowy. Tak jakby na leżącą położono karabin i oddano strzał. Pod łóżkiem kałuża krwi i pies Cygan. Mama w komorze, w bieliźnie. Dwa strzały z bliska. Duża dziura w plecach, przez którą wysunęła się wątroba. Tata na strychu, cały w pasie przestrzelony serią” (Józefa Paszkowska z d. Tetera; w: Siekierka…, s. 1069; lwowskie).

Ukraińskie zbrodnie 18 stycznia

18 stycznia 1945 roku we wsi Cieszanów pow. Lubaczów Ukraińcy zamordowali 1 Polaka, milicjanta.

18 stycznia 1945 roku we wsi Majdan pow. Kopyczyńce Ukraińcy uprowadzili 1 Polkę, która zaginęła bez wieści.

18 stycznia 1944 roku we wsi Małków pow. Hrubieszów bojówkarze ukraińscy zamordowali polskie małżeństwo, zwłoki wrzucili do podpalonego domu.

18 stycznia 1944 roku w mieście Włodzimierz Wołyński Ukraińcy zamordowali 63-letnią Polkę.

18 stycznia 1945 roku we wsi Michałówka pow. Podhajce zamordowali 10 Polaków, w tym dwie nauczycielki: jedną zastrzelili, drugą spalili żywcem.

18 stycznia 1945 roku we wsi Tworylne pow. Lesko (Bieszczady) Ukraińcy uprowadzili do lasu 4-osobową rodzinę Kucharzy pędząc ich boso po śniegu i tam zamordowali oraz 3-osobową rodzinę Maszczaków (matkę z 2 dzieci), która zaginęła bez wieści.

Niemcy i Ukraińcy dokonali pacyfikacji miejscowości Komarów

17 stycznia 1943 r. W miejscowościach Komarów Dolny i Komarów Górny pow. Tomaszów Lubelski esesmani niemieccy oraz policjanci ukraińscy dokonali drugiej pacyfikacji wysiedleńczej wsi.

Łącznie z pacyfikacją z 14 grudnia 1942 roku zamordowali 51 Polaków, w tym 16 kobiet i 3 dzieci. Spłonęło kilka zabudowań. Ludność spędzano na plac przy kościele parafialnym, skąd odbywały się wywózki wysiedlanych.

Ludność polską wywieziono do obozu w Zamościu, zaś w jej miejsce przywieziono Niemców z Besarabii i Chorwacji.