Ukraińskie zbrodnie 12 stycznia

12 stycznia 1943 roku w kol. Szczytnia pow. Równe policjanci ukraińscy zamordowali 8-osobową rodzinę polską, w tym dzieci lat: 3, 9, 11, 12 i 15, za rzekome kontakty z partyzantami sowieckimi.

12 stycznia 1944 roku w mieście Lwów Ukraińcy zmordowali 25-letnią Polkę w jej własnym mieszkaniu.

12 stycznia 1944 roku we wsi Sokołówka pow. Złoczów Ukraińcy uprowadzili 4-osobową rodzinę polską leśniczego, która zaginęła.

12 stycznia 1944 roku w kolonii Wawelówka pow. Skałat Ukraińcy zamordowali 4 Polaków i 2 Rosjan.

12 stycznia 1944 roku we wsi Krosienko pow. Przemyślany: ”Z mojej rodziny zamordowani przez banderowców zostali: Stanisław Kopociński – zamordowany 12 stycznia 1944 osierocił żonę i trójkę dzieci. Zakłuty bagnetami. Wiktor Kopociński – zamordowany 12 stycznia 1944. Wiktor miał ledwie 18 lat. Zakłuty bagnetami. Makary Kopociński to mój Dziadek stryjeczny, jego żona to Katarzyna. Ich syn Stefan wraz z żoną Anną i dziećmi: Stanisławem i Katarzyną oraz Danusią – 6 osób z mojej rodziny i Danusia, (nieznane nazwisko, dziewczynka ze Lwowa, przebywała gościnnie u naszej rodziny i razem z nimi zginęła). Zostali żywcem spaleni w ich własnym domu w Krosienku. Spoza rodziny 12 stycznia 1944 roku w Krosienku banderowcy zamordowali także Piotra, Władysława i Gabriela Lipowiczów” (Dr Zbigniew Kopociński, 7.11.2008 r.). Patrz też: „28 października 1943 roku”, oraz : „Listopad 1944 roku – Jesienią ”

12 stycznia 1945 roku we wsi Krystynopol pow. Sokal Ukraińcy zamordowali 2 Polaków: 18-letnią dziewczynę i milicjanta.

12 stycznia 1945 roku w przysiółku Wierzbowa należącym do wsi Uhryńkowce pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 9 Polaków.

12 stycznia 1945 roku we wsi Zahoczewie w Bieszczadach Ukraińcy z UPA powiesili Polaka Stefana Borowskiego, a do jego ciała przyczepiono kartkę z wyrokiem, podpisane przez OUN.

12 stycznia 1947 roku w mieście Dolina woj. Stanisławowskie Ukraińcy zamordowali 3-osobową rodzinę polską z 17-letnim synem.

W nocy z 12 na 13 stycznia 1945 roku we wsi Głęboczek pow. Borszczów: „Ostatnio w rejonie borszczowskim pojawiły się duże bandy UPA, które przybyły na te tereny zza Dniestru. Do przybyłych do rejonu band przyłączyły się miejscowe bojówki band UPA i stosują terror wobec aktywu partyjnego i administracyjnego oraz cudności polskiej. W nocy z 12 na 13 stycznia we wsi Głęboczek banda licząca do 200 ludzi spaliła część wsi zamieszkałą przez Polaków. Razem spłonęło domów – 80, szop – 79, stodół – 44, koni spaliło się 19 szt[uk], krów – 23, świń – 15 i kóz – 3. Zostało zabitych 21 osób, w tym 18 Polaków i 3 Ukraińców. Przy podpalaniu domów bandyci mówili: „Mścimy się na was za naszego dowódcę «ZWINKĘ», zamordowanego przez grupę operacyjną NKGB koło wsi Głęboczek”. Banda ta udała się w kierunku wsi Konstancja rejonu Skała”. (Fragment meldunku specjalnego naczelnika RO NKGB w Borszczowie dla naczelnika UNKGB obwodu tarnopolskiego z 16 stycznia 1945 r.). Komański…, s. 39 – 40 dokumentuje napady z nocy z 4 na 5 stycznia oraz 15 stycznia 1945 roku.

Comments are closed.