25 grudnia 1942 roku we wsi Łaszczów pow. Tomaszów Lubelski Niemcy gestapowcy i esesmani ukraińscy rozstrzelali w pobliskim lesie 76 Polaków zabranych z kościoła podczas nabożeństwa, na które przybyło sporo ludzi ze wsi okolicznych. Ustalono 51 nazwisk ofiar… W czerwcu 1944 Łaszczów został spalony przez Ukraińców z UPA.
25 grudnia 1943 roku wyszkolone oddziały UPA i bandy ukraińskiego chłopstwa zaatakowały polskie wioski w powiecie kowelskim: Batyń, Radomle, Janówkę i Zasmyki, celem ostatecznej likwidacji tego ośrodka samoobrony polskiej. Atak nastąpił o świcie niemal jednocześnie na trzy z wymienionych wiosek i pozorowany na oddziały partyzanckie AK stacjonujące w Kupiczowie. Napastnicy użyli przy tym podstępu przebierając pierwszą linię atakujących w niemieckie mundury, by uzyskać efekt zaskoczenia, co się rzeczywiście udało. Zgromadzili tak znaczne siły, że byli pewni zwycięstwa, czego dowodem był jadący pop mający odprawić mszę dziękczynną w Zasmykach. Samoobrona polska jednak podjęła nierówną walkę.
25 grudnia 1943 roku w miejscowości Bołdury Ukraińcy zamordowali kilkudziesięciu Polaków.
25 grudnia 1943 roku w osadzie Bortnica pow. Dubno Ukraińcy zamordowali 8 Polaków i 3 ukrywanych Żydów; samoobrona odparła atak ale osada została spalona.
25 grudnia 1943 roku we wsi Drużkopol pow. Horochów Ukraińcy zamordowali polskie małżeństwo lat 65 i 70, ostatnich jeszcze mieszkających tutaj Polaków.
25 grudnia 1943 roku we wsi Hnilice Wielkie pow. Zbaraż Ukraińcy banderowcy zamordowali 40 Polaków z 8 rodzin.
We wsi Korościatyn pow. Buczacz „25.12.1943 r. został zastrzelony bez powodu przez policjanta ukraińskiego chłopak Polak NN”. (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej…, jw.).
25 grudnia 1943 roku w mieście Łuck woj. wołyńskie powiesili w parku miejskim 50-letniego Franciszka Pilarskiego.
25 grudnia 1943 roku we wsi Monasterzyska pow. Buczacz policjanci ukraińscy zamordowali 4 Polaków, członków AK: Mieczysława Dudzika, Jana Mitka, lekarza Domańskiego i studenta Ćwiąkałę (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Zagłada Krościatyna, w: „Nasz Dziennik” z 4 września 2003 r.). Inni dodają, że zostali zamordowani jeszcze 2 Polacy: Fritz Adolf i Szczypiela Michał (prof. dr hab. Leszek Jankiewicz: Uzupełnienie do listy strat ludności polskiej…, j. w. – nanosi też poprawkę: zamiast Mitek Jan. l. 40 ma być Mitka Jan l. 30) .
25 grudnia 1943 roku we wsiach Pereliski, Ponikwa i Wołochy pow. Brody: „Najbardziej makabryczny był mord dokonany w Boże Narodzenie 1943 roku. Nacjonaliści uprowadzili z okolicznych wiosek – Wołochów, Perelisek i Ponikwy – 14 osób, w tym dwie kobiety. Wśród uprowadzonych było też dwóch Ukraińców. Jeden ożenił się z Polką, a drugi, dezerter z ukraińskiej policji, nie chciał współpracować z UPA. Po kilku dniach psy wywlekły ich ciała, które leżały pod śniegiem w pewnej odległości od naszego domu. Ciała były zamarznięte i obdarte z ubrań. Wszyscy byli strasznie zmasakrowani. Najbardziej pastwiono się nad naszym sąsiadem Ignacym Żeglińskim. To był potężny mężczyzna, silnie zbudowany. Widocznie bronił się, bo miał całkiem rozgniecioną głowę (do dziś nie wiem, w jaki sposób to zrobili), wklęsłą klatkę piersiową z połamanymi żebrami. Do tego miał zrobione tzw. rękawiczki, polegało to na nacięciu żywemu człowiekowi skóry w okolicach łokcia i ściągnięciu jej z przedramienia i dłoni” (Stanisław Żuk: „To ludobójstwo przyszło z Wołynia”; w: „Nasz Dziennik” z 28.II. – 1.III. 2009). H. Komański, Sz. Siekierka…, na s. 93 – 94, podają przy wsi Wołochy, że 24 grudnia 1943 roku, podczas Wieczerzy Wigilijnej z domu Żeglińskich banderowcy uprowadzili trzy osoby i po torturach zamordowali w lesie. Byli to: Żegliński Ignacy, Żegliński Leon, brat Ignacego, który przybył do brata na święta z Jasionowa; oraz Benedyk Włodzimierz (Dymitr) lat ok. 30, zięć Ignacego, Ukrainiec. „Najbardziej zmasakrowane były zwłoki Ukraińca. Powszechnie mówiono, że była to kara za odmowę zamordowania swego teścia i żony”. Uprowadzenia kilku osób z Ponikwy nie podają, natomiast ze wsi Pereliski nie wymieniają żadnej relacji. W okolicy miejscowości Podkamień pow. Brody: „MAŁECKI KAROL br. Józefy Szeremeta. Zamordowany w czasie Bożego Narodzenia 1944 r.”
25 grudnia 1943 roku we wsi Skała nad Zbruczem pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali Polaka, byłego plutonowego KOP oraz Ukraińca przebywającego w jego domu.
25 grudnia 1943 roku we wsi Ulaniki II pow. Łuck Ukraińcy zamordowali co najmniej 2 Polaków: ojca i chrzestnego Jacka Michałowskiego („Dziennik Wschodni” z 9 lipca 2004 r.).
25 grudnia 1943 roku we wsi Wołkowce pow. Borszczów Ukraińcy zamordowali 2 Polaków i ciężko poranili córkę jednego z nich.
25 grudnia 1943 roku w miasteczku Zaleszczyki woj. tarnopolskie Ukraińcy uprowadzili do miejscowości Tłuste Miasto Polaka i tam go zamordowali.
25 grudnia 1943 roku we wsi Zarwanica pow. Złoczów Ukraińcy zamordowali małżeństwo polskie.
25 grudnia 1944 roku we wsi Czernica pow. Brody Ukraińcy zamordowali 29 Polaków, w tym całe rodziny; Piotr Kochanowski ukrzyżowany został w stodole.
25 grudnia 1944 roku we wsi Dźwiniacz pow. Zaleszczyki Ukraińcy zamordowali 22 Polaków, pracowników bazy traktorowej.
25 grudnia 1944 roku został przez Ukraińców Polak (był to Mikołaj Szeliga).
25 grudnia 1944 roku we wsi Petryków pow. Tarnopol Ukraińcy zamordowali 12 Polaków. Nauczycielkę należącą do AK o ps. „Wika”, która ukrywała Żydów, oraz jej dwie siostry, także nauczycielki, utopili w rzece Seret. Nauczyciela z żoną spalili żywcem we własnym domu. Byłego wójta gminy razem z synem utopili w rzece Seret.
W nocy z 25 na 26 grudnia 1944 roku we wsi Łozówka pow. Trembowla Ukraińcy zamordowali 16 Polaków, w tym 4-osobową rodzinę, małżeństwo lat 24 i 25, chłopców lat 18, 19, 19 i 22.
